3 lip 2016

#INFO - Chceliście? No to macie!

W sumie każdy, kto wypowiedział się w tym temacie, był za pokazaniem wam prologu. Chcieliście? No to macie :D Na początek łapcie streszczenie bloga:

 Po wielu latach wojen i bitew nastały pozorne lata spokoju. Minęły czasy, w których istniały magia i elfy, a wojska lordów i króli wspólnie toczyły chwalebne boje z hordami orków, gigantami oraz podobnymi nim złymi istotami. Z tamtych gorzkich dni pozostały jedynie legendy i pieśnie, a ludzkie serca zdominowała pogoń za własnymi pragnieniami, bogactwem i władzą. W tym ziemskim padole, pełnym pokus oraz zepsucia, Gloria mogła mieć wszystko: tytuł Lady, tron w zamku, złoto i rządy. Mogłaby mieć, gdyby nie zostało jej to odebrane przez króla z sąsiedniej wyspy oraz ród Deliavess jeszcze przed narodzinami dziedziczki Silver Castle. Po latach nędzy, z przedzielonym na pół „Bloodthunderem", pamiątką po ojcu, postanawia własnymi rękoma obrócić fortunę na swoją korzyść. Jako ostatnia z klanu Silveloor, wyrusza do Avium Island z zamiarem odebrania tego, co jej się należy, lecz już z początkiem tej trudnej drogi ku chwale nie wszystko idzie po jej myśli. Mimo to z niezłomnym zapałem decyduje się odzyskać utracony tytuł, majątek oraz dobre imię jej rodu, zapomnianego przez świat. Jaką przyjdzie jej zapłacić za to cenę?

 Wszystko pięknie ładnie, jednak jest jeden, mały, malusieńki szczegół...
Nie wiem czy ktokolwiek pamięta, ale jakiś czas temu wspominałam na fanpagu o zaniechaniu pisania fanfików (po skończeniu mafii, of course) i zaczęciu na nowym gruncie. A więc oto moje nowe włości, na które przeniosę się na dobre po zakończeniu baru. Wszystkich zainteresowanych zapraszam: na bloga, fanpage i wszystko inne:


 Wiem, że taka przeprowadzka (a raczej działanie na dwa fronty póki co :P) może być dla niektórych utrapieniem, za co przepraszam, lecz z drugiej strony chyba to najlepsza opcja. Póki co o nowych rozdziałach "ceny chwały" będę informować na obydwóch fanpage - myślę, że do czasu aż zakończę mafię (a trochę to jeszcze potrwa), wszyscy chętni zdążą się przenieść również na konto, będące następcą Yashy :)
 Długo (kilka miesięcy?) zastanawiałam się nad tym, czy aby na pewno tak postąpić, więc proszę, oszczędźcie mnie i pogódźcie z moją decyzją, dotyczącą pierwszego konta :'D (które - tak samo jak ten blog - nie zniknie, jednak po zakończeniu "baru" nie będzie już tak aktywne, jak obecnie).

 Nie pozostaje mi nic innego, jak jeszcze raz zaprosić was na bloga, zachęcić do obserwowania, no i prośbę o zostawienie komenatrza pod prologiem nowej historii - zżera mnie ogromna trema, a także ciekawość, czy prolog oraz najdziwniejszy szablon, jaki wykonałam w życiu przypadnie wam do gustu.
Enjoy, dziubki!

3 komentarze:

  1. Jestem pierwsza~!
    Streszczenie bloga ciekawe ^.^ Weź mnie naucz streszczać, bo ja mam z tym problem =.= Przeprowadzki są złe, ale jak chcesz, to się przeprowadzaj... Dobrze, że dopiero po zakończeniu baruxD Zastanawia mnie: Co cię napadło z tą przeprowadzką? Pewnie wyjaśniałaś na fanpage'u, na którego rzadko kiedy wchodzę =.= Tak, Gin to idiotka do sześcianu... Prolog ciekawy, lecz krótki ._. Co do szablonu, to faktycznie dziwny xD Ale lepszy taki niż żaden, nie? ^^ Tsaaa... Zamiast po prologiem, to ja piszę tutaj... Dobra, ciul z tym xD To chyba wszystko, co miałam do napisania ^.^ Pozdrawiam i życzę wenki, Ginny Kurogane :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powód wyprowadzki wyjaśniałam już dość dawno temu, przynajmniej na tyle, na ile większość musi wiedzieć :) I chyba kogoś za bardzo przyzwyczaiłam do 20-30 stronnych rozdziałów... x'D A szablon dziwny, inny niż większość na blogspocie, ale ja jestem z niego zadowolona. Nawet bardzo.
      Cieszę się, że udało mi się ciebie zaciekawić no i dziękuję za komentarz ;)

      Usuń
  2. Wszystko pięknie, ładnie i cudownie, szczególnie, że jest tylko 23*C na zewnątrz, ale liczba mnoga od słowa "pieśń" to "pieśni", a nie "pieśnie". ;) Pewnie jakoś tak w najbliższym czasie zajrzę na te wszystkie strony, chociaż zdaje mi się, że do zakończenia Baru jeszcze daleeeeeka droga.
    Udanych wakacji, Yasha!

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze cieszą mnie jak mało kogo, jednak nie zaklepujcie miejsc. To nie ważne, kto jest pierwszy, kto ostatni. Takie wpisy zostaną usunięte.
Wszelkie pytania kierujcie do spamownika.
A jak przeczytałeś rozdział, to pozostaw po sobie ślad.
Jesteś anonimem? Podpisz się jakoś.

Całusy dla was śle z góry wdzięczna Yasha ^.^